— Witamy w naszym obozie. Wołają mnie Nidel. .

Tajemnicę. Usiadł na krześle i udał nagłe zainteresowanie jednym ze stosów. Nie mam cienia wątpliwości, że biedny palant wkrótce wydeptywał ścieżki,. Stwierdziła, że. Był dobrym człowiekiem. Dobrym i bardzo pracowitym... Oczywiście miał swoje słabości, każdy je ma. Był zbyt ufny wobec ludzi... To może wydać się dziwne, ale to prawda... W interesach był ostrożny, uważny i niełatwo było wyprowadzić go w pole. Niejeden cwaniak próbował, ale nie udało się... Paweł zmieniał się jednak zupełnie, gdy chodziło o sprawy prywatne... Wtedy był bardzo przyjacielski, otwierał się nagle wobec zupełnie przypadkowych znajomych... Opowiadał im o swoim życiu, o mnie, o swych zainteresowaniach. Nieraz bardzo mnie to drażniło, czasami nawet delikatnie starałam się zwrócić mu uwagę... Chyba zbyt delikatnie. Gdybym była twardsza, może potrafiłabym zapobiec nieszczęściu.... 281.