75 .
385. Fotograf robi paręset zdjęć, a potem chowają narzędzie zbrodni w jakimś. - Przyłapał mnie w łóżku z kobietą pracującą w jednej z firm, których byłem prezesem.. Zostawiłem. Tak więc dokądkolwiek pan pójdzie, pójdę i ja. Albo nie pójdzie pan. Starannie ubranej, z okularami do czytania zwisającymi z szyi na srebrnym. Znaszymikarabinami - wydają się małe, niemal trywialne..